Piaszczyste plaże, wody lazur, rozgrzane ciała grzeszników tworzyły niepowtarzalną atmosferę na piekielnym półwyspie. Dzięki uprzejmości szkółki wake.pl, która udostępniła swoja bazę i jedyną w swoim rodzaju scenę oraz firmie Coalition, która ofiarowała minirampę odprawiona została zapowiadana już jakiś czas temu czarną mszę w intencji wszystkich zdradzieckich deskorolkowych dusz.
Na początku mszy psalmy odśpiewał zespół The Social Cancer, który dzięki obecności szatana rozpadł się podczas koncertu! Klątwa Fat Mike'a z NOFX potargała marne duszyczki młodych chłopców chórzystów. Podczas gdy na scenie szalały wichry namiętności, deskorolkowcy porzucając seksowne lycry i pianki rywalizowali na minirampie, na samym finiszu zespół Disorient wygrywał czarne zaklęcia próbując przywrócić do żywych dusze prawdziwych rock'n rollowców z The Ramones.
Wyróżnieni zostali za specjalne zasługi dla księcia ciemności:
1. Murphy (CZ)
2. Tomek Ziółkowski (WWA)
3. Piotrek Kryczka (Pruszcz GDA)
Team riderzy Volcoma i Independent, Kamil Piotrowski i Mikołaj Baranowski zostali wykluczeni z zawodów z wiadomych względów.
Na deser katoliccy szataniści z Koziego Syna odegrali parę chorałów wsławiających Kaszubską Rivierę, kozie jądra oraz celebrytów zza swiatów.
Wszystkim przybyłym gapiom i nie tylko dziękujemy za konsumpcję kiełbasy z kota!